Wspomnienia‎ > ‎

CICHOCIEMNI 2008

opublikowane: 17 lip 2014, 05:56 przez Joanna Rojek
26-28.09.2008 r. - Cieszyn - Goleszów

XXXIX Starszoharcerska Gra Nocna "Cichociemni" zakończona, a my wracamy do domu. Ale wracamy dzierżąc tytuł mistrzowski! Patrol "PI jak w Kieleckiem", reprezentujący Harcerską Sekcję Spadochronową, w składzie Czarny, Drwal i Eliard, zdobył pierwsze miejsce! Ci, którzy nie pojechali, niech żałują ;)

A zaczęło się tak niewinnie... Przybyliśmy do Cieszyna w piątkowy wieczór (niektórzy nawet wcześniej - już od popołudnia Czarny buszował po czeskiej stronie granicy). Krótkie powitanie, rozpoczęcie i pierwsza część gry - spacer po Cieszynie, podczas którego tylko o mały włos nie zostaliśmy zapędzeni do roboty w polu przez gołęszyckich wojów. Co więcej, omal nie spalono nas żywcem oraz potraktowano zagranicznymi turystkami (dopiero po słowach "can you give me your patrol card" zaświtało nam, że to druhny punktowe :) Nadprogramowo, jako przykładni harcerze, pomogliśmy pewnemu potrzebującemu obywatelowi wrócić do domu. Oby jego żona była dla niego łaskawa...

Dzień kolejny to bieganie po polach i lasach w poszukiwaniu małych, dziurkujących urządzonek oraz parę matematycznych zadań rozwiązanych za pomocą znalezionego na ziemi patyczka oraz sznurówki z buta Drwala :D

Grę nocną rozpoczęliśmy falstartem ( -Czarny, masz tą książkę? - Eee... została w samochodzie.). Jednak szybko odrobiliśmy małą stratę i udaliśmy się na teren gry. Tych kilometrów przebytych w świetle gwiazd i latarek z jedynie dwoma czekoladami i wodą; punktów angażujących zarówno nasze ciała, jak i umysły; ludzi spotykanych w najdziwniejszych sytuacjach na trasie rajdu; Czarnego zjeżdżającego na tylnej części ciała z każdej górki; pokonanych gór, lasów, rzek, pastwisk; wściekłych byków, okazujących się jedynie krowami; ponownie Czarnego chwytającego elektrycznego pasterza, by przejść pod nim na pewno dłuuuugo nie zapomnimy.

Ranek był czasem upragnionego odpoczynku i radosnego apelu, podczas którego ogłoszeni zostali zwycięzcy (ha!), rozdane dyplomy i nagrody oraz wręczone Harcerskie Znaki Spadochronowe dla Gosi, Marty, Drwala i Eliarda. A potem już tylko pakowania się oraz pożegnania.

Organizatorom dziękujemy za wspaniałe przygotowanie "Cichociemnych", wśród których paru może poszczycić się członkostwem w HSS, a mianowicie Ghosica, Czysta, Sarenka, Cakper oraz oczywiście najlepsza na świecie komendantka - Salamandra :) Dziękujemy również za emocjonujące współzawodnictwo innym patrolom - w jednym z nich znajdowała się mała Marta - również "nasza" ;)

Grę uznajemy za udaną i polecamy na przyszłość, a do Marka kierujemy słowa: "Druhu szefie, meldujemy wykonanie zadania!" :D

Eliard
Comments