Wspomnienia

CICHOCIEMNI 2012

opublikowane: 17 lip 2014, 05:58 przez Joanna Rojek

29-30.092012 r. - Cieszyn-Ustroń

W dniach 29-30 września 2012 roku na terenie Beskidu Śląskiego odbyła się XLIII Gra Nocna „Cichociemni”. W Grze wzięło udział dziewiętnaście patroli, czyli łącznie sześćdziesięciu ośmiu uczestników. Uczestnicy Gry pochodzili ze środowisk harcerskich z Warszawy, Bielska Białej, Katowic, Krakowa, Chorzowa, Węgierskiej Górki, Częstochowy, Rybnika, Gaszowa, Bierunia oraz Gliwic.

W sobotni poranek patrole oraz organizatorzy spotkali się w Domu Harcerza w Cieszynie, gdzie miała miejsce rejestracja uczestników oraz odbył się apel inaugurujący XLIII edycję Gry. Po apelu nastąpił etap, na który czekali wszyscy – trasa dzienna. Jej początkiem było zwiedzenie przez uczestników wystawy zorganizowanej w Książnicy Cieszyńskiej z okazji 100-lecia harcerstwa na Śląsku Cieszyńskim oraz zwiedzanie Muzeum 4 Pułku Strzelców Podhalańskich. Następnie uczestnicy mieli do przemierzenia trasę z Cieszyna do Ustronia Dobki. Na punktach kontrolnych znajdujących się na trasie, uczestnicy musieli się wykazać między innymi umiejętnościami z zakresu łączności, strzelania z wiatrówek oraz karabinka sportowego (kbks). Dodatkową atrakcją dla patroli były punkty przygotowane przez przedstawicieli 18 Bielskiego Batalionu Powietrznodesantowego z Bielska Białej, którzy zapoznali uczestników z podstawowym wyposażeniem wojskowym, a także przedstawicieli Śląskiego Oddziału Straży Granicznej, którzy przygotowali punkt z obsługi endoskopu. Uczestnicy podczas trasy dziennej zdobyli pamiątkowe plakietki. Etap dzienny zakończył się na polu namiotowym Nadleśnictwa Ustroń w Ustroniu Dobce, gdzie na uczestników czekał obiad oraz kolejny element Gry – pokaz filmu na temat Cichociemnych – spadochroniarzy Armii Krajowej.

Gra nocna rozpoczęła się aresztowaniem patroli przez grupę niemieckich żołnierzy, w którą wcielili się członkowie grup rekonstrukcyjnych, a których zadaniem było wprowadzenie w klimat wojenny uczestników. Po uwolnieniu przez partyzantów patrole wyruszyły na trasę, na której czekały na nich kolejne zadania do wykonania. Wśród nich można wyróżnić między innymi punkt chemiczny, rozbrajanie pola minowego, punkt sprawnościowy z linami, udzielanie pomocy poszkodowanym, czy punkt strzelecki z ASG. Podczas nocnego etapu, uczestnicy mieli możliwość wykazania się umiejętnością poruszania się po nieznanym terenie, co dodatkowo utrudniała niesprzyjająca, deszczowa pogoda.

Grę Nocną „Cichociemni” zakończył apel, podczas którego zostały ogłoszone wyniki Gry – każdy patrol otrzymał pamiątkowy dyplom, a na najlepszych czekały nagrody. W apelu wziął również udział pierwszy komendant Gry hm. Rudolf Fober, który opowiedział historię związaną z początkami imprezy organizowanej przez członków Hufca Ziemi Cieszyńskiej. Na zakończenie wykonane zostało pamiątkowe zdjęcie. 

Sztab Gry Nocnej "Cichociemni"

CICHOCIEMNI 2011

opublikowane: 17 lip 2014, 05:57 przez Joanna Rojek

24-25.09.2011 r. - Istebna - Jaworzynka

W dniach 24-25 września 2011 roku odbyła się XLII Gra Nocna "Cichociemni", w tym roku organizatorzy Gry zdecydowali się na przybliżenie uczestnikom rejonu Trójwsi Beskidzkiej. W Grze wzięło udział piętnaście patroli z całej Polski, łącznie pięćdziesięciu uczestników - harcerzy starszych oraz wędrowników.

W sobotni poranek patrole oraz organizatorzy spotkali się przy Szkolnym Schronisku Młodzieżowym "Zaolzianka", gdzie miała miejsce rejestracja uczestników oraz odbył się apel inaugurujący tegoroczną edycję Gry. Po apelu nastąpił etap, na który czekali wszyscy - trasa dzienna. Wędrówka z Istebnej Zaolzia przez Koniaków do Jaworzynki Centrum okazała się nie lada wyzwaniem dla uczestników, którzy kolejno zaliczali punkty kontrolne. Na punktach uczestnicy musieli się wykazać wiedzą, sprawnością fizyczną, umiejętnościami współpracy w grupie, a także sprytem i kreatywnością. Wśród zadań, jakie czekały na uczestników warto wymienić: pomoc poszkodowanemu, pogotowie p-gaz, posługiwanie się endoskopem, odbiór i odkodowanie wiadomości nadanej alfabetem Morse'a, przejście pola minowego, czy umiejętności posługiwania się telefonami polowymi. Uczestnicy podczas trasy dziennej zdobyli pamiątkowe plakietki oraz koszulki. Etap dzienny zakończył się w Szkole Podstawowej nr 1 w Jaworzynce, gdzie na uczestników czekał obiad oraz kolejny element Gry - prelekcja na temat Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, którą przygotował Pan Piotr Wybraniec z Muzeum Spadochroniarstwa w Wiśle.

Wieczorem rozpoczął się kolejny etap - gra nocna. W pierwszej kolejności patrole nasłuchiwały wiadomości nadawanej przez radio, a gdy zdobyli informację o zrzucie wsiedli do podstawionych samochodów i zostali wywiezieni w nieznane im miejsce. Kolejnym zadaniem patroli było dostanie się do miejsca, potocznie zwanego "bazą", gdzie czekały na nich zadania do wykonania, takie jak strzelanie do celu z wiatrówek i ASG, punkt sprawnościowy na linach oraz quiz historyczny. W tym miejscu patrole spotkały się także z łącznikami, którzy przekazali im informację na temat zadania, jakie czekało na nich tej nocy. Tym zadaniem było zdobycie punktów kontrolnych oraz dotarcie do miejsca, gdzie ukrywał się ranny partyzant mający przekazać im kolejne informację na temat ukrytego zasobnika. Podczas nocnego etapu, uczestnicy mieli możliwość wykazania się umiejętnością poruszania się po nieznanym terenie, niemałym utrudnieniem był brak szlaku turystycznego, czy wytyczonych ścieżek. Jednak mimo wielu trudności prawie wszystkim patrolom udało się zrealizować zadania.

XLII Grę Nocną "Cichociemni" zakończył apel, podczas którego zostały ogłoszone wyniki Gry - każdy patrol otrzymał pamiątkowy dyplom, a na najlepszych czekały nagrody. W apelu wziął również udział pierwszy komendant Gry hm. Rudolf Fober, który opowiedział historię związaną z początkami imprezy organizowanej przez członków Hufca Ziemi Cieszyńskiej. Na zakończenie wykonane zostało pamiątkowe zdjęcie. 

Ruda

CICHOCIEMNI 2010

opublikowane: 17 lip 2014, 05:57 przez Joanna Rojek

25-26.09.2010 r. - Wisła

W dniach 25-26 września na terenie Wisły odbyła się XLI Gra Nocna Cichociemni. W tegorocznej edycji gry wzięli udział harcerze starsi oraz wędrownicy z różnych środowisk harcerskich z całej Polski.

Gra rozpoczęła się w sobotni poranek, równolegle w dwóch miejscach: w Szczyrku oraz Goleszowie, skąd patrole miały do przejścia trasę dzienną wraz z zaliczeniem punktów kontrolnych. Finał wędrówki miał miejsce na wiślańskim rynku, gdzie na uczestników czekała łączniczka z dalszymi informacjami. Następnie uczestnicy musieli dostać się do Szkoły Podstawowej nr 5 w Wiśle Jawornik, gdzie czekała na nich harcerska grochówka. W szkole odbył się apel, po którym uczestnicy mieli możliwość odpocząć, podczas oglądania filmu "My Cichociemni głosy żyjących".

Wraz z nadejściem zmroku rozpoczęła się gra nocna. Patrole kolejno wywożone były w miejsce, z którego po ścieżce azymutowej musiały dotrzeć do łącznika, który następnie skierował ich do bazy - czyli miejsca, w którym stacjonował m.in. 4 Pułk Strzelców Podhalańskich oraz łącznik z informacjami na temat kolejnych etapów gry nocnej. Gra nocna składała się z trzech faz, na których uczestnicy mieli możliwość sprawdzić swą sprawność fizyczną, umiejętności z zakresu: udzielania pierwszej pomocy, strzelania z wiatrówki, czy rozwiązywania zagadek logicznych. Etap nocny zakończył się o godz. 4:30, patrole wróciły do bazy, gdzie oczekiwały na wyniki.

Zwycięzcą tegorocznej, XLI Gry Nocnej Cichociemni został - podobnie jak w roku ubiegłym patrol "M"-SqUaD z Hufca Katowice w składzie: Damian Kupiec, Michał Kupietz oraz Michał Dobrowolski! 

Ruda

CICHOCIEMNI 2009

opublikowane: 17 lip 2014, 05:56 przez Joanna Rojek

25-27.09.2009 r. - Ustroń Dobka

Przez 3 intensywne dni i dwie bardzo zimne noce, w ustrońskich lasach aktywnie spędzali czas uczestnicy XL Ogólnopolskiej Gry Nocnej "CICHOCIEMNI". Zwycięzcami tegorocznej edycji zostali członkowie patrolu M-Squad z Hufca Katowice. Ponadto mieliśmy przyjemność gościć na Ziemi Cieszyńskiej patrole z Warszawy, Częstochowy, Tarnowa, Bielska-Białej oraz Imielina. Gra rozpoczęła się piątkowym ogniskiem. W sobotę rano, uczestnicy wzięli udział w manewrach, które wymagały szerokiej orientacji w terenie. Po południu przyszedł czas na mały jubileusz. W związku z 40 edycją naszej imprezy nie zabrakło czekoladowego tortu :) a także specjalnie przygotowanych przez patrole filmów.

Gra Nocna rozpoczęła się o godzinie 22.00 i została poprzedzona odprawą przeprowadzoną przez oddział partyzancki "Czantoria", w który wcielili się członkowie GRH 4 Pułku Strzelców Podhalańskich z Cieszyna. Pozwoliło nam to się przenieść w tamte czasy. Wszystko było tak realistycznie przedstawione, dzięki czemu chciało się iść, walczyć i zdobywać kolejne punkty. I pamiętam, że pewna osoba z mojego patrolu powiedziała do mnie: "Ale oni mieli ciężko". Mimo, że tylko słuchaliśmy - zobaczyliśmy, chociaż w najmniejszym stopniu jakie mieli odczucia ludzie podczas wojny - wspomina Dominika Mońka z 12 WDW "Tafadu".

Około godziny 6.00 rano wszystkie patrole zaczęły schodzić się do bazy. Gdy wszyscy już dotarli odbył się apel kończący Grę. Poznaliśmy zwycięzców i wręczone zostały nagrody. Gościem specjalnym był hm. Rudolf Fober - pierwszy komendant Gry i inicjator imprezy w naszym hufcu. Zapraszamy do galerii - tam można już odnaleźć pierwszą porcję tegorocznych zdjęć. 
Samanta

CICHOCIEMNI 2008

opublikowane: 17 lip 2014, 05:56 przez Joanna Rojek

26-28.09.2008 r. - Cieszyn - Goleszów

XXXIX Starszoharcerska Gra Nocna "Cichociemni" zakończona, a my wracamy do domu. Ale wracamy dzierżąc tytuł mistrzowski! Patrol "PI jak w Kieleckiem", reprezentujący Harcerską Sekcję Spadochronową, w składzie Czarny, Drwal i Eliard, zdobył pierwsze miejsce! Ci, którzy nie pojechali, niech żałują ;)

A zaczęło się tak niewinnie... Przybyliśmy do Cieszyna w piątkowy wieczór (niektórzy nawet wcześniej - już od popołudnia Czarny buszował po czeskiej stronie granicy). Krótkie powitanie, rozpoczęcie i pierwsza część gry - spacer po Cieszynie, podczas którego tylko o mały włos nie zostaliśmy zapędzeni do roboty w polu przez gołęszyckich wojów. Co więcej, omal nie spalono nas żywcem oraz potraktowano zagranicznymi turystkami (dopiero po słowach "can you give me your patrol card" zaświtało nam, że to druhny punktowe :) Nadprogramowo, jako przykładni harcerze, pomogliśmy pewnemu potrzebującemu obywatelowi wrócić do domu. Oby jego żona była dla niego łaskawa...

Dzień kolejny to bieganie po polach i lasach w poszukiwaniu małych, dziurkujących urządzonek oraz parę matematycznych zadań rozwiązanych za pomocą znalezionego na ziemi patyczka oraz sznurówki z buta Drwala :D

Grę nocną rozpoczęliśmy falstartem ( -Czarny, masz tą książkę? - Eee... została w samochodzie.). Jednak szybko odrobiliśmy małą stratę i udaliśmy się na teren gry. Tych kilometrów przebytych w świetle gwiazd i latarek z jedynie dwoma czekoladami i wodą; punktów angażujących zarówno nasze ciała, jak i umysły; ludzi spotykanych w najdziwniejszych sytuacjach na trasie rajdu; Czarnego zjeżdżającego na tylnej części ciała z każdej górki; pokonanych gór, lasów, rzek, pastwisk; wściekłych byków, okazujących się jedynie krowami; ponownie Czarnego chwytającego elektrycznego pasterza, by przejść pod nim na pewno dłuuuugo nie zapomnimy.

Ranek był czasem upragnionego odpoczynku i radosnego apelu, podczas którego ogłoszeni zostali zwycięzcy (ha!), rozdane dyplomy i nagrody oraz wręczone Harcerskie Znaki Spadochronowe dla Gosi, Marty, Drwala i Eliarda. A potem już tylko pakowania się oraz pożegnania.

Organizatorom dziękujemy za wspaniałe przygotowanie "Cichociemnych", wśród których paru może poszczycić się członkostwem w HSS, a mianowicie Ghosica, Czysta, Sarenka, Cakper oraz oczywiście najlepsza na świecie komendantka - Salamandra :) Dziękujemy również za emocjonujące współzawodnictwo innym patrolom - w jednym z nich znajdowała się mała Marta - również "nasza" ;)

Grę uznajemy za udaną i polecamy na przyszłość, a do Marka kierujemy słowa: "Druhu szefie, meldujemy wykonanie zadania!" :D

Eliard

CICHOCIEMNI 2007

opublikowane: 17 lip 2014, 05:55 przez Joanna Rojek

13-14.10.2007 r. - Istebna - Jablonkov


W ubiegłą niedzielę, zakończyła się w Istebnej Starszoharcerska Gra Nocna "Cichociemni". W tym roku już po raz XXXVIII harcerze powiatu cieszyńskiego oraz goście z Bielska Białej i Częstochowy mieli okazję przemierzać beskidzkie szlaki. 

Dużo wrażeń, dużo śmiechu, dużo poszukiwań i dużo kroków do zrobienia a potem zakwasy, no ale coś za coś, a było warto oczywiście! Jak zawsze i wszędzie - nowe znajomości, nowe miejsca i mnóstwo tego co zostanie nam na zawsze, czyli niezapomnianych i wyjątkowych wspomnień! - wspomina Marta Wojtaszek z 12 Wiślańskiej Drużyny Wielopoziomowej "Tafadu", której patrol zajął w tym roku I MIEJSCE.

W tym roku Gra odbywała się na terenie Czech i Polski. Patrole wystartowały w Jablunkovie i stamtąd przeprawiając się przez Ostrą Hore i Bukowiec dotarły do szkoły w Istebnej. Po drodze miały okazję wykazać się kreatywnością, sprawdzić swoje umiejętności logicznego myślenia, działania w grupie. Nie zabrakło pięknych widoków, złotych drzew i jesiennego wiatru. Na szczęście pogoda dopisała!

Przez cały dzień zdobywaliśmy przedmioty potrzebne do wykonywania kolejnych zadań np. księga szyfrów. Nie było to łatwe. Wieczorem przypomnieliśmy sobie historię 316 skoczków, Cichociemnych. - dodaje Janusz Wrężel z 33 Cieszyńskiej Drużyny Harcerskiej "Czarne Stopy" - członek zwycięskiego patrolu nr 7.

Wieczór upłynął w miłej, spadochronowej atmosferze. Po krótkim przedstawieniu się wszystkich uczestników, przyszedł czas na kolejne działania. Organizatorzy, w tym roku przypomnieli zdarzenia sprzed 66 lat, kiedy miał miejsce pierwszy zrzut Cichociemnych w Dębowcu, nieopodal Skoczowa. Natomiast później, mieliśmy okazję przyjrzeć się temu jak wygląda spadochroniarstwo i ten szalony sport DZIŚ. Każdy mógł zawisnąć w uprzęży i przymierzyć spadochron a także wysłuchać instruktarzu naszych specjalistów z HZC - członków Harcerskiej Sekcji Spadochronowej ZHP. Nie zabrakło filmów i ciekawych anegdotek. W spotkaniu wzięli również udział żołnierze z 18. batalionu desantowo - szturmowego z Bielska Białej, którzy zaprezentowali swój sprzęt.

Około godziny 22.00 rozpoczęła się ostatnia część Gry - trasa nocna. Przed wszystkimi patrolami trudne zadanie. Między szczytami na Bukowcu i Sałaszu Dupnem rozlokowały się punkty kontrolne, które mimo ciemności i zimna należy odnaleźć. Jak się okazało nie było wcale łatwo, jednak z uśmiechem na twarzy wszyscy wyruszyli w trasę. Patrole musiały wykazać się umiejętnością orientacji nocą w terenie, konwersacji w języku angielskim oraz szybkiego podejmowania decyzji. Nie zabrakło strzelania, pierwszej pomocy, konkurencji sprawnościowych a także dzięki wizycie funkcjonariuszy Straży Granicznej noktowizorów.

W niedzielę rano, odbył się apel kończący, na którym poznaliśmy tegorocznych zwycięzców. Wielkie gratulacje dla patrolu nr 7 w składzie: Marta Wojtaszek, Beata Kocyan, Robert Capanda, Maciej Sitarz, Janusz Wrężel.

Organizatorzy, członkowie Kręgu Instruktorskiego "Złom" dziękują wszystkim za wspaniałą atmosferę i intensywny weekend. Mamy nadzieję, że spotkamy się ponownie za rok na XXXIX edycji naszej Gry!

pwd. Samanta Nawrocka

CICHOCIEMNI 2006

opublikowane: 17 lip 2014, 05:55 przez Joanna Rojek

07-08.10.2006 r. - Wisła


Było fajnie :) Ba, powiem nawet, że super, bo to jedna z niewielu takich imprez na którą kiedykolwiek będę miał możliwość pojechać.

Koncepcja gry była inna niż wszystkich w jakich dotychczas miałem okazję brać udział, choć spodobała mi się bardzo. Organizatorzy wzorowali się na grach RPG w które sam grywam, wiec były i profesje (Saper, Szyfrant etc.), była rozbudowana fabuła, zupełna dowolność w wykonywaniu zadań pobocznych wraz z którymi zdobywało się wiedzę na temat uwięzionego jeńca. Ale zacznę od początku. Gra rozpoczęła się w sobotę rano na rynku w Wiśle. Na start przybyło 16 patroli. Zostały wszystkim przydzielone identyfikatory, każdy patrol dostał mapę i inne niezbędne podczas gry części ekwipunku.

I w drogę! Od momentu wyjścia wszystko zależało od nas. To kiedy jemy, kiedy śpimy, kiedy odpoczywamy. Jednak nie było tak łatwo. Punkty miały określone godziny otwarcia, a było ich dużo, także trzeba było się sprężać: "Trzeba iść do przodu, i nie ma, że boli". Ze szczęściem ja i mój patrol zaliczyliśmy je wszystkie, a były ciekawe. Wspinaczka, bieganie z noktowizorem, strzelanie, maskowanie czy włamywanie się do komputera to tylko niektóre z nich. Każdy partol miał swój system na przejście trasy i każdy był w jakimś stopniu dobry.

Podczas wykonywania zadań podocznych można było zdobyć informacje na temat zadania głównego. Jednak popełniliśmy ten błąd, że zbyt długo się przygotowywaliśmy do niego i ktoś nas uprzedził! Jednak chwała zwycięzcom, jeniec został uwolniony z pilnie strzeżonego niemieckiego obozu, ale gra trwała dalej! Ostatnie patrole przybyły do bazy około 5 nad ranem, a o 7 była już pobudka.

Później już tylko(albo aż:) apel i wręczenie nagród zwycięzcom, a czwórce osób z naszego Hufca ich upragnionych Harcerskich Znaków Spadochronowych.

Gra się skończyła a my zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do domów. Chciałem jeszcze tylko bardzo podziękować organizatorom za tą wspaniałą imprezę.

dh. Kacper Gunia

CICHOCIEMNI 2005

opublikowane: 17 lip 2014, 05:54 przez Joanna Rojek

1-2.10.2005 r. - Goleszów


Najgorzej jest zacząć pisać. Tak więc 1-2.10.05r. odbyła się 36 Ogólnopolska Gra Cichociemni. Zaczęła się ona na Równicy, na którą trzeba było wyjść, a następnie z niej zejść powrotem i udać się w stronę Wielkiej Czantorii gdzie należało spotkać Rudą z Mirkiem, a potem już prosto do Goleszowa. Różne patrole miały różne sposoby na dostanie się tam, jednak chyba każdy sposób był ciekawy i interesujący dla samych zainteresowanych.

Koło 15 pierwsze patrole dotarły do celu, po rozpakowaniu i ulokowaniu się w dychach nastąpiło oczekiwanie na obiad. Kiedy wszyscy obecni uzupełnili braki w energii zaczęło się strzelanie z wiatrówki, nadal brakowało dwóch patroli żeńskich, które po pewnym czasie dotarły i przyłączyły się do strzelania. Następnie przeprowadzono pojedynek strzelecki, który dostarczył wielu emocji szczególnie kiedy strzelały dziewczyny.

Do godziny 20 rozdano mapki, odpisano punkty, pouzupełniano braki w wyposażeniu jeśli takie wystąpiły, odbył się apel i losowanie godzin wyjścia poszczególnych patroli. Punktów było osiem, a w trakcie gry dowiedzieliśmy się o dwóch punktach dodatkowych, oprócz tego podczas gry na całym jej terenie odbywała się łapanka. Punkty były ciekawie rozłożone, a znalezienie ich bez latarek, busoli i mapy byłoby naprawdę trudne, chociaż znalazł się jeden patrol, który do godz. 24 radził sobie bardzo dobrze bez latarki. Jak się okazało nie trzeba być silnym komandosem żeby sprostać wszystkim zadaniom. Nie wszyscy na wszystkie punkty dotarli, a szkoda, bo na większości było ciekawie. Ostatni patrol do bazy dotarł ok. godz. 5 nad ranem, kiedy większość już spała, zmęczona całym dniem. Znaleźli się tacy, którzy dzielnie towarzyszyli organizatorom wokół ogniska, jedynego miejsca gdzie było w miarę ciepło.

Mimo zmęczenie i trudu wstawania po kilku godzinach snu chyba każdy był zadowolony, że jednak wziął udział w tej grze. Po spakowaniu się udaliśmy się na miejsce apelu, gdzie jeszcze w nocy składaliśmy telefon polowy. Nastąpiło ogłoszenie wyników i rozpoczęły się rozmowy o grze, które nie miały końca, każdy chciał się wymienić doświadczeniami i wspomnieniami zdarzeń, które miały miejsce nie tak dawno temu. Niestety w końcu wróciliśmy do bazy i trzeba było wracać do domu, niektórzy śpieszyli się na pociąg do Bielska, inni na autobus do Cieszyna lub do Wisły, a jeszcze inni wracali z kimś autem.

Nie wiem jak inni, ale ja z miłą chęcią w przyszłym roku znów wezmę udział w Cichociemnych, a tym, którzy jeszcze nigdy nie byli mogę powiedzieć, że mogą żałować.

och. Katarzyna Słowiok

CICHOCIEMNI 2004

opublikowane: 17 lip 2014, 05:54 przez Joanna Rojek

11-12.09.2004 r. - Goleszów


Więc tak nie umiem nigdy zaczynać i zacznę od tego ze było fajnie:)

Tego roku Gra Nocna Cichociemni której komendantem był pwd. Janusz Ligocki odbyła się w Goleszowie. Organizatorzy czyli 44 CDW "Ogniwo" do Goleszowa przybyła już w piątek 10.09.2004r., aby przygotować wszystko (to znaczy rozbić namioty i kanadyjki, gdyż w tym roku spaliśmy pod namiotami, było troszkę zimno, ale jesteśmy twardzi i przetrwaliśmy).

W sobotę między godziną 12 a 13 patrole startowały z PKP w Skoczowie. Patrole składające się z 2-3 osób miały przebyć trasę ze Skoczowa na Równicę, a z Równicy do Cisownicy pod pomnik, a następnie do bazy.

Po przybyciu patroli do bazy w Goleszowie uczestnicy zjedli pyszny ciepły posiłek i pili herbatę z ogniska. Po jedzeniu był czas do zapoznania się z okolicą oraz oglądnięcia ubrania Cichociemnego i gablot ze zdjęciami. Z racji, że nasze namioty rozbite były koło strzelnicy, strzelaliśmy z wiatrówek (szło nam to bardzo dobrze:)

Około godziny 23 rozpoczęła się gra nocna. Patrole otrzymały mapy i udały się w trasę. Zaliczały punkty, które oznaczone były świetlikami. Na punktach patrole wykonywały różne zadnia: wspinanie się po siatce, odebranie i odczytanie wiadomości nadanej morsem, rotowanie poszkodowanych... Patrole musiały także odpowiedzieć na pytania związane z Cichociemnymi.

Przez całą grę trzeba było uważać na "Niemców", którzy skradali się, a gdy napotkali patrol kazali się wylegitymować.

Gra zakończyła się o 5 rano. Do miejsca zakwaterowania schodziły się patrole oraz punktowi. Można było się zdrzemnąć na chwilkę.

Była to naprawdę chwilka gdyż ledwo co przymknęło się oczy i trzeba było już wstawać, i przygotowywać do apelu. Pożegnalny apel na którym ogłoszono wyniki odbył się pod pomnikiem ofiar zbrodni hitlerowskich w Goleszowie. Wszystkie patrole otrzymały dyplomy, a najlepsze dostały nagrody. Po apelu uczestnicy wrócili bo miejsca w którym była baza. Zabrali plecaki i powoli rozchodzili się. Organizatorzy dokańczali jeszcze sprzątanie, po czym również opuszczali Goleszów, wracając do swoich domów. Mamy nadzieję że za rok spotkamy się w jeszcze większym składzie.

sam. Marlena Śleziak

CICHOCIEMNI 2003

opublikowane: 17 lip 2014, 05:53 przez Joanna Rojek

SOBOTA 4.10.2003 r. - Wisła Głębce


Patrole rozpoczęły grę z trzech różnych miejsc startowych: Jaworze - Jasienica, Grodziec Śląski i Wapienica. Przed nimi trasa dzienna, muszą jak najszybciej dostać się do SP nr 4 w Wiśle-Głębcach. Tymczasem my byliśmy już na miejscu.Pierwsze patrole miały się dopiero zjawić około godziny 16.00, tak więc mieliśmy dużo czasu na przygotowanie obiadu, wyprawę w góry by jeszcze raz się upewnić gdzie kto ma punkt. Wszystko musiało być zapięte na ostatni guzik. Udaliśmy się do kuchni .... tam kroiliśmy kiełbasę, ziemniaki, czosnek i jeszcze wiele innych rzeczy potrzebnych do obiadu. Dalej po romantycznej sesji zdjęciowej z kiełbasą którą nam zafundowała dh. Kasia część z nas poszła na Kobylą. Szybko szliśmy i szybko wróciliśmy. Cały czas padał deszcz. O godzinie 15.10 zjawił się pierwszy patrol z Żor, później aż do godziny 19 schodziły się pozostali uczestnicy gry. I tak do uroczystego apelu inauguracyjnego, na którym przywitał nas wszystkich druh Janusz - Komendant Gry. Tuż po apelu uczestniczyliśmy w kominku poświęconym historii Cichociemnych, patrole przedstawiły się, mieliśmy okazję by poznać się choć trochę. Zaraz po kominku atmosfera zaczęła się podgrzewać. Pakowanie najpotrzebniejszych rzeczy na trasę, odprawa patrolowych, ostatnie przygotowania, odprawa punktowych (na której działo się bardzo wiele dziwnych rzeczy) i ........... około godziny 23.00 nastąpił pierwszy zrzut Cichociemnych. Nocny etap rozpoczął się. Ciemno, zimno, ale na szczęście nie pada. Patrole poszukują punktów kontrolnych, bonusów, a czasem nawet właściwej drogi bo nie trudno było ją zgubić. Niestety nie wszyscy dotarli wszędzie, a szkoda bo zadania na punktach były bardzo ciekawe. Począwszy od sygnalizacji, po przez wspinaczkę, rzut granatem, pozorację, czy nawet niebezpieczną łapankę. Już prawie świtało, powoli wszyscy zaczęli schodzić się do szkoły, by w końcu odpocząć i pospać godzinkę. Do czasu...


NIEDZIELA 5.10.2003 r.

...POGOTOWIE P-GAZ ! Nagle na sali zrobiło się bardzo żółto, gaz rozprzestrzeniał się błyskawicznie, a patrole miały kilka sekund, by założyć maski P-GAZ.... śniadanie, odprawa i później apel pożegnalny na którym oczywiście nie zabrakło emocji związanych z wynikami Gry. Wygranym składamy serdeczne gratulacje. Po apelu nastąpił już oficjalny koniec, patrole rozjechały się do swoich domów. My zostaliśmy jeszcze trochę by ..... posprzątać szkołę.

trop. Samanta Nawrocka

1-10 of 10